Zakład w Gniewie

Od 50 lat działamy jako przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją keramzytu – lekkiego, ceramicznego kruszywa, powstającego w procesie wypalania. Wytwarzany przez nas keramzyt znajduje zastosowanie w budownictwie, ogrodnictwie oraz jako materiał do filtrowania wody i hodowli ryb.
Stanowimy część Grupy o bogatej, przeszło 350-letniej historii. Dzięki naszemu doświadczeniu zajmujemy czołową pozycję wśród producentów keramzytu w Polsce i w Europie. Co roku sprzedajemy około 100% wyprodukowanego przez nas keramzytu, co wynika z dużego i wciąż wzrastającego zapotrzebowania na to kruszywo.

Uważamy, że rozwój powinien łączyć się z dbałością o otoczenie, dlatego w ciągu ostatnich kilkunastu lat zainwestowaliśmy ponad 27 mln zł, aby uczynić proces produkcji jeszcze bardziej przyjaznym środowisku.

W trosce o ekologię prowadzimy też własny monitoring produkcji. Dzięki tym działaniom możemy mieć pewność, że spełniamy wszystkie normy w zakresie ochrony środowiska.
Działamy w oparciu o zasady społecznej odpowiedzialności. Dbamy nie tylko o otaczające nas środowisko, ale aktywnie uczestniczymy też w życiu gniewskiej społeczności i pozostajemy otwarci na potrzeby mieszkańców.

 

 


 

Razem budujemy historię już od 50 lat

Ponad 100 lat keramzytu

Keramzyt to materiał o wielu nazwach. W krajach anglojęzycznych nosi nazwę „LECA” – skrótu od „Lightweight Expanded Clay Aggregate”, co można przetłumaczyć jako „lekkie, spęczniałe, gliniane kuleczki”. W krajach niemieckojęzycznych określa się go mianem „BLAEHTON”, w Skandynawii „FIBO”, a w Rosji „KERAMZIT”. W Polsce kruszywo to z racji swojego pochodzenia określane było jako „GLINIEC” jednak z czasem przyjęto nazwę „KERAMZYT”, wywodzącą się od greckiej nazwy gliny garncarskiej – „keramos”.

Historia keramzytu to historia przypadkowego odkrycia, które przyniosło prawdziwą rewolucję na rynku budowlanym. W 1913 r. w amerykańskich cegielni pana Hayde’a nastąpiła awaria pieca, w wyniku której zamiast wypalonej, czerwonej cegły uzyskano wyjątkowo twarde, a jednocześnie niespodziewanie lekkie „nadmuchane” brunatne grudki. Właściciel cegielni, po wstępnym zbadaniu materiału, zdecydował się go opatentować. Został on nazwany (od jego nazwiska) hayditem.

 

W 1917 r. ruszył pierwszy zakład produkujący to niezwykłe kruszywo. Początkowo keramzyt wykorzystywano do produkcji lekkiego betonu, z którego wykonywano niewielkie elementy budowlane. Używano go także w innym zaskakującym celu – służył jako materiał do budowy kadłubów i statków okrętów.
 

Do 1939 r. małe fabryki hayditu powstały na terenie Kanady, Szwecji, Norwegii i Danii.
Zapotrzebowanie na produkcję keramzytu dynamicznie wzrosło po II wojnie światowej – był potrzebny do budowania nowych fabryk, dróg, mostów i lotnisk.


Zakłady wytwarzające keramzyt zaczęły powstawać na całym świecie. Cenne właściwości tego kruszywa są doceniane m.in. w budownictwie, geotechnice, ogrodnictwie i w zakresie ochrony środowiska.

Nagrody i wyróżnienia

Sponsoring klubu piłkarskiego, wsparcie budowy gniewskiego skateparku, program stypendialny dla uczniów, liczne konkursy i wydarzenia. To tylko część inicjatyw, które podejmujemy z myślą o mieszkańcach Gniewu.
Prospołeczny aspekt naszej działalności został doceniony przez przedstawicieli Gminy. Świadczą o tym liczne nagrody i wyróżnienia przyznane naszemu Zakładowi.

W zgodzie z otoczeniem - Strategia Habitat

Pojęcie „habitat” można tłumaczyć jako warunki mieszkaniowe lub środowisko, w którym żyjemy. Dla nas to więcej niż budownictwo mieszkaniowe – dotyczy wszystkiego, co jest związane z domami, mieszkaniami, pomieszczeniami, w których żyjemy, pracujemy i odpoczywamy. Habitat to rodzaj wartości dodanej, którą chcemy przypisać naszemu otoczeniu.
W ramach działań Habitat dążymy do wprowadzania nowatorskich rozwiązań, stanowiących odpowiedź na główne wyzwania naszych czasów. Dlatego stawiamy na rozwój gospodarczy, oszczędność energii i ochronę środowiska. Wszystkie te cechy są niezbędne w tworzeniu zrównoważonego budownictwa.

 

Pracownicy

pracownicy
Przyjezdni
zakład
Początki - budujemy zakład
zakład
Zmieniamy się dla otoczenia
zakład
Innowacyjność, czyli pomysłowi pracownicy
Najwięcej osób przyjechało do Gniewu w 77 r., bo wtedy był nabór kadry do naszego Zakładu Produkcji Keramzytu (red. pierwsza nazwa obecnego Zakładu Produkcji Kruszyw). Ja pochodzę z Gniewu, wtedy pracowałem już w zakładzie i obserwowałem przyjazdy podróżnych. Przyjeżdżali tu za lepszym życiem – Gniew był miastem bardzo prężnym i przyciągał ludzi z całej Polski… Ze swoim dobytkiem w walizkach przeprowadzały się tutaj całe rodziny.

 

Ja pracę w zakładzie rozpoczęłam od… zakładowego pochodu 1-majowego, niosłam szturmówkę. Pamiętam, że ładnie się wtedy ubawiliśmy – z przodu niesiono duże litery PP i K (skrót od „Państwowego Przedsiębiorstwa Keramzytu”, przyp. red.), ale ktoś źle się ustawił i wyszło nam PKP… (Zdzisława Kusowska)

Byliśmy i jesteśmy świadkami wielu zmian – ustrojowych, zarządczych czy technologicznych. Cała nasza czwórka pamięta, od czego zaczynaliśmy i jednego jesteśmy pewni: w każdej firmie i zakładzie to ludzie są najważniejsi. To się nie zmieni – proszę wierzyć, mamy prawie 40 lat doświadczenia. (Zdzisława Kusowska)

Czasy były takie, że jeśli coś się wymyśliło, usprawniło lub wykazało inicjatywę – było się nagradzanym dyplomami, medalami i… kopertami. Ale pierwszym krokiem do sukcesu były wnioski racjonalizatorskie. (Tadeusz Kaczmarek)
 

pracownicy
Integracja – tworzymy zespół
pracownicy
Integracja – tworzymy zespół
pracownicy
Na sportowo
pracownicy
Po pracy – na ryby, a czasem i na grzyby
Zakład to przede wszystkim jego pracownicy. Aby stworzyć z nich zgraną załogę potrzeba często niejednej akcji integracyjnej. O tym, jak w dawnych czasach integrowali się pracownicy zakładu opowiadają: Zdzisława Kusowska, Józef Arendt, Tadeusz Kaczmarek i Ryszard Rejmanowski.

 

Ale nasza integracja to nie były tylko święta zakładowe, ale także po prostu wakacje, które spędzaliśmy razem. (Tadeusz Kaczmarek)

To dlatego, że funkcjonowaliśmy jako zakład górniczy. Należeliśmy do Gdańskich Zakładów Eksploatacji Kruszyw i Surowców Mineralnych „KRUSZGEO” zajmujących się eksploatacją surowców mineralnych. A naszym surowcem są iły – glina o właściwościach pęczniejących. (Zdzisława Kusowksa)

Na rynku brakowało podobnych pojazdów, więc takich osinobusów zaczęło przybywać. I my taki mieliśmy. (Ryszard Rejmanowski)

Kiedyś bardzo hucznie obchodzono święto 1 maja. W Gniewie jeszcze wtedy był, dzisiaj zaniedbany park. W tym parku zawsze odbywały się imprezy dla całych rodzin. (Ryszard Rejmanowski)

Kiedyś bardzo hucznie obchodzono święto 1 maja. W Gniewie jeszcze wtedy był, dzisiaj zaniedbany park. W tym parku zawsze odbywały się imprezy dla całych rodzin. (Zdzisława Kusowksa)

Sport to nie tylko zdrowie, ale także świetny sposób na spędzenie czasu.

Imprezy „karczmowe” z okazji barbórki, były w naszym zakładzie bardzo popularne, ale… nie samą karczmą żyje człowiek (Tadeusz Kaczmarek)

To było podczas szkolenia w dawnej Czechosłowacji. Pojechaliśmy na nie do Vintirova, niedaleko Karlowych Warów, ponieważ technologia naszego zakładu była wzorowana na tamtejszej. I integrowaliśmy się na sportowo. (Tadeusz Kaczmarek)

Przyznam od razu – podczas tego wyjazdu pierwszy raz łowiłem ryby. To było w 2001 r., był wyjazd szkoleniowy do Szwecji: zwiedzaliśmy Sztokholm oraz tamtejszy zakład pracy. I mieliśmy zawody wędkarskie nad jeziorem, które … wygrałem. (Józef Arendt)

„Na ryby – w każdziuteńki wolny dzień. Na ryby – nad leniwą rzeczkę w cień. Zabieramy sprzęt i starkę, a na drzwiach wieszamy kartkę: Nie wracamy aż we czwartek zapuszczamy się pod Warkę.”- tak śpiewali starsi Panowie.

Ja to mam po prostu we krwi! Spędzam tak czas, odkąd skończyłem 13 lat. W pracy też zaczęło się całkiem zwyczajnie – po prostu chłopaki stwierdzili, że chcą się spotkać, gdzieś pojechać i zająć się czymś ciekawym. A u nas większość to właśnie wędkarze, więc zaczęliśmy razem chodzić na ryby. (Józef Arendt)

Zaczynaliśmy w 1981 r. i jeszcze wtedy nie mieliśmy żadnego sponsora. Wszystko organizowaliśmy sami. Oficjalnie sekcja wędkarska powstała w zakładzie na przełomie 1995/1996 r. (Marian Srożak)

Pracujemy w systemie zmianowym, więc nie jest możliwe, żebyśmy się wszyscy razem spotkali. Raczej zbieramy się w takie 3-4 osobowe grupki i po prostu jedziemy powędkować. Zawody wyglądają też zupełnie zwyczajnie: spotykamy się i po prostu wędkujemy, potem jest rozstrzygnięcie konkursu w różnych kategoriach i wręczenie nagród. (Józef Arendt)

 

Produkcja

Nasz Zakład zajmuje się produkcją keramzytu od końca lat 70-tych. Jest to w pełni ekologiczny proces – kruszywo powstaje z naturalnej gliny wydobywanej z gniewskiej kopalni. Produkcja nie generuje odpadów, a sam materiał może być wielokrotnie użyty.

Proces produkcji rozpoczyna się w odkrywkowej kopalni gliny. Po odspojeniu surowiec jest przemieszczany systemem taśmociągów do hali leżakowania. Przez 7-14 dni glina jest składowana w zadaszonym pomieszczeniu. Tam następuje wstępne osuszenie i odprężenie materiału. Kolejny etap to mechaniczne uplastycznianie polegające na wielokrotnym rozgniataniu i rozdrabnianiu surowca, który na koniec trafia do pieców rurowych. W temperaturze dochodzącej do 1150°C rozdrobniona glina pęcznieje i tworzy kuleczki o porowatej strukturze wewnętrznej, pokryte na zewnątrz twardą skorupką ceramiczną. Kolejny krok to studzenie i przesiewanie kruszywa przez system sit w celu rozdzielenia na frakcje.

Leca® KERAMZYT magazynowany jest w silosach, boksach i hałdach na składowiskach zewnętrznych. W zależności od zastosowania przygotowywana jest określona mieszanka kruszywa.

Next Step

Chcemy rozwiązać problem dotykający cały świat - jak możemy zagwarantować zrównoważoną przyszłość? Inwestując w przyjazne dla środowiska źródła energii, możemy istotnie ograniczyć zużycie paliw kopalnych. W pełni świadomie dbamy o to, aby nasz produkt był trwały, bezpieczny, a przede wszystkim nadawał się do wielokrotnego użytku na wiele sposobów.

75-letnia historia Leca rozwijała się w oparciu o kuleczki Leca® KERAMZYTU w atmosferze przyjaznej dla środowiska.

Keramzyt jest wykonany ze specjalnej pęczniejącej gliny, której zasoby zlokalizowane są w kilku regionach Polski. A nasza misja nadal się rozwija.

Ograniczenie zmian klimatycznych i dostosowanie się do nich wymaga konkretnych zmian ze strony branży budowlanej. Zmiany wymagają wykonania kilku niełatwych kroków, które musimy wykonać już dzisiaj. To zadanie dla wszystkich, bo jedynie wspólnie możemy w sposób zrównoważony wejść w przyszłość.

Czy widzisz ścieżkę do ograniczenia emisji CO2? My widzimy.

Czy jesteś gotowy, aby zrobić z nami kolejny krok?

Please register your details first

Areas of interest